www.facebook.com/nasz.walbrzychwww.instagram.com/nasz.walbrzych.pl
Repertuar kina Cinema City Repertuar kina Cinema City

Zwycięstwo Kajetanowicza i Barana

15.04.2013 r.

Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran w fantastycznym stylu zwyciężyli w pierwszej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, drugi sezon z rzędu pozostając niepokonanymi w rajdach na asfaltowej nawierzchni. Świadkami takich emocji, jakich dostarczyli nam zawodnicy podczas tej rundy, nie byliśmy od miesięcy – Kajetan Kajetanowicz z Jarkiem Baranem pokazali pazur już od pierwszych kilometrów oesowych, walczyli zacięcie na każdym kilometrze i byli najszybsi na połowie odcinków specjalnych. Jednak dopiero wygranie ostatniej próby rozstrzygnęło o zwycięstwie – na korzyść wielokrotnych Mistrzów Polski z LOTOS Rally Team. Kajetan i Jarek, dzięki wywalczeniu maksymalnej liczby punktów zarówno w klasyfikacji generalnej, jak i pierwszego dnia zostali pierwszymi w sezonie liderami krajowego czempionatu.

 

 

Kajetan Kajetanowicz: – Uwielbiam takie akcje, gdy trzeba jechać pod dużą presją, gdy dużo się dzieje. Dzięki dla Wojtka i Kamila za rywalizację i walkę na „żyletki”! Prawdopodobnie, gdybyśmy dziś rano nie wypadli z drogi na 5 biegu i nie wylądowali w zaspie, sytuacja byłaby bardziej komfortowa. A tak – cały dzień odrabialiśmy straty :). 0,2 sekundy między nami przed ostatnim odcinkiem – o to właśnie w tym sporcie chodzi. To powoduje, że rajdy są jeszcze bardziej emocjonujące. Szybcy zawodnicy, z którymi się ścigam, sprawiają, że chcę być jeszcze szybszy. Choć to moja czwarta wygrana w Świdnicy, to dopiero pierwsza z nowym zespołem LOTOS Rally Team. To także Ich sukces oraz kibiców, których zaangażowanie niekiedy zaskakuje mnie, tak pozytywnie.

 

Jarek Baran: – Bardzo chciałem wygrać ten rajd po raz siódmy, wyrównując rekord zwycięstw wielkiego pilota Ryszarda Żyszkowskiego. Ten rekord padł dopiero po 21 latach i byłoby fajnie, żeby przez kolejne dwie dekady nie został pobity :). Przed rajdem twierdziłem, że dzień drugi będzie łatwiejszy i nie po raz pierwszy okazuje się, że rajdy to sport nieobliczalny. Dziękuję Kajetanowi oraz Wojtkowi i Kamilowi za emocjonujące dwa dni.