www.facebook.com/nasz.walbrzychwww.instagram.com/nasz.walbrzych.pl
Repertuar kina Cinema City Repertuar kina Cinema City

Błędy w sztuce medycznej

7.04.2013 r.

Jeszcze niedawno o błędach medycznych niewiele się mówiło i pisało. Stanowiły pewnego rodzaju temat tabu. Większość osób, których bezpośrednio dotknął ten problem, nigdy nie odważyło się wystąpić z roszczeniem przeciwko lekarzowi, czy szpitalowi…

 

 

Ba, może nawet większość poszkodowanych nawet o czymś takim nie pomyślało… Od lat społeczeństwo wpajało nam obraz lekarza, jako prawego człowieka, dobrze sytuowanego i niesamowicie mądrego, bo przecież posiadał wiedzę niedostępną i niezrozumiałą dla zwykłego laika. Tak szybko, jak społeczeństwo z lekarzy zrobiło obiekty „bożków w ludzkiej postaci”, wytworzyła się niepisana zasada tzw. „dawania w kopercie”. Razem z tą powszechną procedurą dochodziło do ogromnych tragedii pojedynczych ludzi, a częstokroć całych rodzin, które zapożyczały się lub sprzedawały majątek swojego życia celem „ratowania” swoich bliskich. Wierzono, że dodatkowy „ekstra” dochód lekarza zmobilizuje go do zrobienia wszystkiego, co w jego mocy i wiedzy, żeby pomóc określonej osobie. Niestety, utożsamianie lekarzy z największą świętością przyniosło odwrotny skutek, a przy tym było bezspornie największym błędem naszego społeczeństwa.

 

Po pierwsze powyższe postępowanie odwróciło ludzi od prawdziwego oświecenia i powzięcia wiedzy o podstawowych zagadnieniach medycznych. To na osobę lekarza zrzucono całą „odpowiedzialność” za drugiego człowieka, zupełnie zapominając, że nie jest on w stanie dokonać niemożliwego.

Odpowiedzialność…Czy w ogóle można mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności lekarzy? Jeszcze niedawno usłyszenie o pociągnięciu do odpowiedzialności lekarza było zdarzeniem ekstremalnym i na pewno występującym bardzo rzadko. Pomimo faktu, że od wielu lat prawo daje możliwość uzyskania odszkodowania za błąd medyczny, a prawo karne zawiera regulację, dotyczącą postępowania leczniczego przez lekarzy, korzystanie z należnych praw nie jest powszechne. Oporu poszkodowanych przed zgłaszaniem nieprawidłowości w leczeniu nie przełamała także nowa regulacja prawna, zobowiązująca m.in. lekarzy do posiadania ubezpieczenia od Odpowiedzialności Cywilnej.

 Gavel and Stethoscope on Gradated Background with Selective Focus.

Po drugie, „dawanie w kopercie” przyzwyczaiło medyków do dodatkowych zarobków, ale niestety nie zmobilizowało do podwyższania swoich kompetencji i poprawiania jakości świadczeń.

 

 

Pamiętam dobrze, z własnego doświadczenia, że nie było istotne to, czy zapłacisz lekarzowi na tzw. lewo, czy nie. On tak samo potraktuje każdego pacjenta, bo jest mu wszystko jedno. Ludzie mimo wszystko wierzyli (i pewnie nadal znajdą się takie ewenementy), że to właśnie oni będą tymi wybrańcami, których lekarz doceni „kopertę”.

 

 

Właśnie z powodu tych wszystkich zależności i wyimaginowanych oczekiwań, tkliwej otoczki, ludzie boją się walczyć o swoje prawa. Pokornie znoszą złe traktowanie, nieprawidłowe leczenie, podupadanie na zdrowiu z powodu błędnej diagnozy…

 

 

„Przecież, nie będę walczył z lekarzami, czy ze szpitalem, bo nie wygram”, „ lekarze będą siebie chronić- ręka rękę myje”, „nie mam szans, a jak inni dowiedzą się, że pozwałem lekarza nikt nie będzie chciał mnie leczyć”- to tylko niektóre z wypowiedzi, jakie wysłuchujemy- mówi specjalista ds. prawnych Ewelina Babisz z Kancelarii Doradców Prawnych KRISLEX Oddział w Wałbrzychu. „ Ludzie wciąż boją się o to, co powiedzą znajomi, jak zareaguje Przychodnia Zdrowia, szpital, lekarz, u którego leczyli się od lat. Najbardziej przykre w tym wszystkim jest to, że i lekarz, i Przychodnia, i przede wszystkim szpital, dadzą sobie radę, a poszkodowany pacjent zostaje sam-często bez środków finansowych na dalsze leczenie, bez nowoczesnej opieki medycznej, która mogłaby choć w części przyczynić się do naprawienia skutków błędu medycznego”.

 

 

Małym krokiem w kierunku ułatwienia poszkodowanym dostępu do uzyskania odszkodowania jest nowelizacja ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2012 roku .

 

 

Nowelizacja ustaliła nowe zasady dochodzenia roszczeń w związku z błędami medycznymi, które w wymienionej ustawie nazwane zostały zdarzeniami medycznymi. Dzięki nowym rozwiązaniom poszkodowany pacjent lub spadkobiercy pacjenta, który zmarł w wyniku leczenia szpitalnego mają możliwość dochodzenia roszczeń również w trybie administracyjnym.

 

 

Oznacza to, że każda poszkodowana osoba, niezależnie od tego, czy leczyła się w placówce publicznej ( NFZ), czy prywatnej, w sytuacji wystąpienia błędu medycznego, może dochodzić swoich praw na drodze przedsądowej. W ustawie zdarzenie medyczne określone zostało, jako następstwo niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną: diagnozy, jeżeli spowodowała ona niewłaściwe leczenie, albo opóźniła właściwe leczenie, przyczyniając się do : rozwoju choroby, leczenia, w tym wykonania zabiegu operacyjnego, zastosowania produktu leczniczego lub wyrobu medycznego, w wyniku czego doszło u pacjenta do: zakażenia, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci.

 

 

Nowe zasady i tryb ustalania odszkodowania i zadośćuczynienia mają zastosowanie wyłącznie do zdarzenia medycznego, które powstało w szpitalach w rozumieniu nowo uchwalonych przepisów o działalności leczniczej.

Należy pamiętać także, że obok powyższej regulacji, istnieje możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu ubezpieczenia OC lekarza, szpitala, czy innej placówki służby zdrowia.

 

 

„ Błędy medyczne to szczególne rodzaje szkód. Każdą sprawę trzeba traktować bardzo delikatnie, ponieważ każda pomyłka i przedwczesne oskarżenie może zniszczyć komuś życie oraz karierę. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo się pomylić, ale są zawody, w których pomyłka może kosztować kogoś życie lub zdrowie. Takim zawodem jest właśnie zawód lekarza. Przyznanie się do błędu medycznego nie jest, moim zdaniem wstydem. Oczywiście nie jest to pożądane zjawisko i absolutnie nie powinno do takich błędów w ogóle dochodzić, ale jeśli już tak się stanie, to należy wyciągnąć z niego wnioski i zrobić wszystko, żeby sytuacja ta nie powtórzyła się w przyszłości. Przerwanie milczenia przez poszkodowanych pacjentów może przyczynić się do większego poczucia obowiązku przez lekarzy i podniesienia jakości ich kształcenia. W naszym kraju brakuje zdrowej rywalizacji wśród lekarzy, która stanowi siłę napędową do lepszego działania wśród służby zdrowia w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej. Głęboko wierzę, że z czasem ludzie zaczną się przełamywać i staną się świadomym swoich praw społeczeństwem. Do dzisiaj pamiętam swojego pierwszego Klienta, dotkniętego problemem błędnej diagnozy medycznej. Jego sprawa zakończyła się ugodą, opiewającą na realną i niemałą kwotę. Zaufanie i współpraca, jakie towarzyszyły całemu procesowi likwidacji szkody są dla mnie najwspanialszym podziękowaniem za zaangażowanie w negocjowaniu satysfakcjonującego odszkodowania. Ze względu na to, że sama doświadczyłam zjawiska nieprawidłowej diagnozy, a później nieodpowiedniego leczenia, wyjątkowo traktuję tego rodzaju sprawy. Angażuję w likwidację takiej szkody sztab naszych prawników i niezależnych instytucji opiniodawczych. Chciałabym, żeby każdy poszkodowany otrzymał zadośćuczynienie za swoje cierpienia i miał szansę na pomoc w powrocie do zdrowia. Ja takiej szansy nie miałam…” – opowiada nam Ewelina Babisz specjalista ds. prawnych z Kancelarii Doradców Prawnych KRISLEX Oddział w Wałbrzychu.

Krzysztof Trefon

Katalog Artystyczny