www.facebook.com/nasz.walbrzychwww.instagram.com/nasz.walbrzych.pl
Repertuar kina Cinema City Repertuar kina Cinema City

Mieszkańcy i służby miejskie zabezpieczają Ciernie

25.06.2013 r.

Około godziny 13.00 rzeka Pełcznica opadła o ponad 30 cm – jej stan wynosi obecnie 170 cm. Rano poziom przekraczał dwa metry. Dlatego już o godzinie 8.00 Burmistrz Miasta Bogdan Kożuchowicz ogłosił dla Świebodzic pogotowie przeciwpowodziowe. Intensywne opady deszczu w nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorkowe przedpołudnie spowodowały gwałtowne wezbranie rzeki Pełcznicy, głównie w dzielnicy Ciernie.

 

 

Od wczesnych godzin rannych służby miejskie monitorują sytuację i pomagają mieszkańcom w zabezpieczeniu swojego mienia. Zakład Gospodarki Komunalnej wydał ponad 3,5 tysiąca worków, samochody ZGK woziły też piasek luzem (rozwieziono w sumie 200 ton) pod wskazane adresy, spod których świebodziczanie dzwonili z prośbą o przywiezienie im piasku.

 

W rejonie Cierni pracowało kilkadziesiąt osób: pracownicy ZGK, Zakładu Wodociągów i Kanalizacji a także Urzędu Miejskiego, OsiR-u; do zabezpieczania rzeki skierowano także pracowników interwencyjnych. W terenie stale była obecna Straż Miejska i Państwowa Straż Pożarna.

 

Pełcznica miejscowo wystąpiła z brzegów, jednak nie doszło do znaczących podtopień. Odnotowano 13 zgłoszeń od mieszkańców, którym woda z pól zalała posesje. Straż Pożarna interweniowała kilka razy – w Cierniach przewróciło się drzewo na jednej z posesji, trzeba było także wypompować wodę z piwnicy jednej z kamienic.

 

Świebodzice co roku mają ten sam problem, Pełcznica jest rzeką górską, która przybiera w ciągu kilku godzin. Mimo licznych prac zabezpieczających – podniesienie murów oporowych, wzmocnienie brzegów – które samorząd przeprowadził na przestrzeni ostatnich kilku lat wciąż są miejsca, które zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców. Dlatego coraz realniejszy jest zakup mobilnych zapór przeciwpowodziowych dla Świebodzic. Burmistrz Bogdan Kożuchowicz rozmawiał już z firmą, która dostarcza i montuje takie systemy.

 

– Takie zapory to dla nas jedyna szansa, by zabezpieczyć te miejsca, w których nie da się podnieść murów ani usypać wystarczających wałów z piasku – mówi. – Postaramy się w tym roku przygotować dokumentację projektową a na przyszły rok chciałbym, by takie zapory już chroniły Ciernie.